Słodkie Walentynki - skusisz się?

Crème brûlée to inaczej przypalony krem. Pod tą niezbyt smakowicie brzmiącą nazwą kryje się jednak prawdziwa delicja - zapiekany deser przygotowywany ze śmietanki, żółtek, cukru, uwieńczony warstwą skarmelizowanego cukru. Dla lepszego aromatu dodaje się do niego wanilię, cynamon, czekoladę i inne dodatki oraz przyprawy.

Z okazji zbliżających się Walentynek, postanowiliśmy przygotować jego klasyczną wersję, a następnie zestawić ją z nasyconą czerwienią i zielenią świeżych truskawek. Wysoki poziom cynku w tych popularnych owocach w istotny sposób wpływa zwłaszcza na libido mężczyzn. Truskawki zawierają też przeciwutleniacze, które zapobiegają procesom starzenia oraz inne, dobroczynne substancje, które poprawiają nastrój i... podnoszą temperaturę w sypialni. W połączeniu z obłędnie słodkim crème brûlée, stanowią wyjątkowo zmysłowe połączenie.

Crème brûlée podawany jest zwykle schłodzony w kokilkach - pozostaliśmy temu wierni. Postawiliśmy na jednolite, jasne, klasyczne tło, a jako jedyny akcent kolorystyczny służą piękne truskawki oraz długie, lśniące łyżki, które dodają zdjęciom odrobiny elegancji.

wartosc 1