Makaron niejedno ma imię... i formę!

Świderki, rurki, kolanka, gniazdka, kokardki, wstążki...

Pasmanteryjno-hydrauliczne nazwy odmian makaronu nie tylko brzmią, lecz także wyglądają uroczo. Każda forma jest inna, inaczej wygląda w obiektywie, inaczej załamuje i odbija światło. Jak to zaplanować, by żadna nie pozostała w cieniu?

Uwielbiamy pracować z takimi wyzwaniami! A jeszcze bardziej lubimy, gdy formom towarzyszą kolory np. słoneczna żółć świeżej papryki, soczysta czerwień pomidorów, oraz kontrastujące faktury - chropowate różyczki brokuła, aksamitnie gęsta oliwa oraz drobinki parmezanu startego na starej, metalowej tarce.

Każdy detal tej smakowitej aranżacji ma swoje określone miejsce. W ruch idzie pęseta - dzięki niej wdzięczny kawałek papryki ląduje dokładnie tam, gdzie miał wylądować. Czasem trzeba obrócić kawałek brokuła tak, by znaleźć jego najlepszy profil. Potem tylko sypnąć kilka ziarenek do pojemniczka z oliwą oraz niedbale rozsypać ser na surowym blacie... i już można pstrykać apetyczne zdjęcia, których zadaniem będzie kusić z billboardów, banerów w sieci i ze sklepowej półki.

Buon appetit!

wartosc 1