Jemy oczami!

Czy wiesz, dlaczego niektóre restauracje cieszą się popularnością, a inne omijane są szerokim łukiem mimo, że wspaniale karmią? Odpowiedź jest prosta - to wzrok jest najważniejszym organem kształtującym smak i samopoczucie towarzyszące jedzeniu. Aktywność kory mózgowej w połowie poświęcona jest analizie bodźców wzrokowych, a tylko maksymalnie 2 procent - smakowych. To, jak oraz ile jemy, nie ogranicza się do więc wyłącznie do posiłku, lecz do tego, jakiego koloru są talerze, sztućce, meble, a nawet ściany dookoła. 

Czerwony pobudza funkcje życiowe, np. apetyt. Powinien być jednak stosowany z wyczuciem, bo w nadmiarze może wywołać agresję. Równie korzystny wpływ na samopoczucie i łaknienie ma uważany za barwę szalenie energetyczną pomarańczowy. W kuchni i jadalni sprawdzą się także żółty, który wywołuje pozytywne reakcje, umila gotowanie, zmniejsza poczucie zmęczenia i przełamuje nudę, oraz różowy kojarzony ze spokojem, słodyczą i delikatnością.

Dobrym wyborem są tzw. kolory ziemi. Beżowy kojarzy się z klasyką, ciepłem, rodzinną atmosferą, łagodnością, a brązowy z elegancją, wyrafinowaniem i dojrzałością. Jeśli chcemy uczynić wnętrze jeszcze bardziej stylowym, możemy sięgnąć także po kojarzone z bogactwem, majestatem i sukcesem złoto, lub po luksusową, nieśmiertelną czerń. Ta ostatnia - podobnie jak czerwień - nie może jednak dominować wnętrza, by nie przytłaczać przebywających w nim osób.

Kolorem, który z jedzeniem nie jest kojarzony i od jedzenia wręcz odstręcza, to niebieski. Ludzie instynktownie kojarzą go z pleśnią, a więc czymś w jedzeniu niepożądanym. Niebieski nie tylko nie wzmaga apetytu, a wręcz tłumi go, dlatego niebieskie talerze i sztućce polecane są osobom, które chcą stracić na wadze. Także zielony raczej nie kojarzy się ze smakiem, aromatem i sytością, a ze zdrowiem i niską kalorycznością. W tradycyjnej gastronomii raczej się nie sprawdzi, chyba, że chodzi o miejsce, w którym serwuje się sałatki i inne lekkostrawne dania na bazie roślin.

My na szczęście nie serwujemy jedzenia, na apetyt też się nie skarżymy (dopisuje jak zawsze!), dlatego wszystkie barwy świata są u nas mile widziane! A najlepiej, jeśli są nie tylko piękne, ale też jadalne. Takimi kolorami można namalować, a potem sfotografować wszystko!

wartosc 1