Jego puszystość sernik i nadworna świta owoców leśnych

Jako, że to już ostatnia szansa, by upolować mięsiste maliny i jędrne, słodkie borówki w ich środowisku naturalnym, nie mogliśmy dłużej czekać! Tak się również złożyło, że dawno nie było w naszym studio żadnych wypieków, zdecydowaliśmy się więc przełamać soczystość owoców klasyczną, serową słodkością sernika. I to był strzał w dziesiątkę.

Przypieczone i zezłocone na brzegach, bajecznie puszyste w środku, hojnie obsypane darami lasu, aromatyczne i kuszące - to nasze sierpniowe ciasto jest ucztą dla zmysłów, samo w sobie. Do pięknych zdjęć nie potrzebowaliśmy wiele - ot, ładny talerzyk, subtelny widelczyk i zgrzebna serwetka. Trudno było wytrzymać do końca sesji, ale uwierzcie - było warto :)

wartosc 1